| Tadashi - 2012-12-02 16:00:35 |
Wszedł cicho do swojego pokoju. - Śpisz? - zapytał chłopaka, który był jego współlokatorem. - Nie... obudziłeś mnie . - Przepraszam... - szepnął i zaczął gorączkowo przeszukiwać szuflady szafki przy swoim łóżku. - Ryuu... Nie widziałeś moich... - Tabletek? - uniósł brew chłopak. - Kieszeń w mundurku... - westchnął i przekręcił się na bok, plecami do niego. - Dzięki... - Dlaczego wracasz tak późno? - Byłem w domu... - Aha... Zatrzymał się w drzwiach. - Znowu gdzieś idziesz? - zapytał Ryuu i usiadł. Długie do ramion, brązowe włosy zasłoniły mu twarz. Westchnął. - Wrócę... za niedługo... Może rano... Wyszedł.
z.t
Dodane:
Zamknął cicho drzwi pokoju. Ściągnął buty i szybko położył się do łóżka. Zasnął prawie natychmiast.
|
| Tadashi - 2012-12-02 16:05:48 |
Ryuu nigdy go nie budził. Pewnie wcześniej gdzieś poszedł... Obudził się długo po świcie. Wszedł pod prysznic. Chyba nigdy tak długo tam nie siedział. Wszystko w łazience zaparowało. Wyszedł i ubrał czarną koszulę i dżinsy.
z.t
|
| Sunako - 2012-12-09 16:46:01 |
Weszłam przez okno . -To chyba nie pokój Yuuki-szepnęłam do siebie. -Kto to? Spojrzałam za siebie. Chłopak,który patrzył na mnie ze zdziwieniem był człowiekiem. Zeszam z parapetu i przybliżyłam się do niego. -Twpja krew pachnie wspaniale-oznajmiłam.
|
| Sunako - 2012-12-09 16:57:03 |
Ryuu cofnął się o krok. -To nie będzie boleć...-powiedziałam. -Co chcesz zrobić?-zapytał ze strachem. -...a potem przemienie cię w wampira-mówiłam dalej i wbiłam swoje kły w jego szyje.
|
| Sunako - 2012-12-09 17:04:29 |
Krzyknął z przerażenia.Wiedziałam,że to zrobi,ale nadal byłam zaskoczona. -Nie martw się -szepnęłam -Niedługo będziesz mi wdzięczny.
|
| Sunako - 2012-12-09 18:03:57 |
Natnęłam nadgarstek w wsadziłam mu do ust. -Pij,albo umieraj-rzuciłam do niego.Posłusznie przełknął parę kropel.-Witaj w świecie wampirów...
|
| Sunako - 2012-12-09 18:16:05 |
-Musisz być głodny -powiedziałam po jakimś czasie.Złapałam go za ramię -Znajdziesz coś obok. Wiesz co lubię w dopiero przemienionych wampirach?Co?Zawsze się słuchają.
Z.t
|